ii wojna swiatowa jakiej nie znacie

II wojna światowa jakiej nie znacie

„DziwnaWojna.pl – II wojna światowa jakiej nie znacie”, to nasz nowy (trzeba również przyznać, że dosyć nietypowy) projekt. Razem z Marcinem poświęciliśmy ostatnie dwa tygodnie na jego uruchomienie i dziś, z dumą, możemy zaprezentować światu efekt końcowy.

W ramach stworzonej witryny oraz specjalnej strony na Facebooku będziemy dostarczać wam codzienne porcje ciekawostek z archiwów gromadzących materiały na temat wspomnianego, globalnego konfliktu. Wyjątkowość naszego pomysłu polega na specyficznym podejściu do tego trudnego tematu. Chcemy pokazać ludzką twarz walczących i ująć krwawe zmagania od, tak zwanej, kuchni. Postaramy się też udowodnić, że żarty i zabawa były normalną częścią wojennej rzeczywistości, a w humorze walczące ze sobą armie niejednokrotnie szukały ucieczki przed tragizmem tamtych czasów.

Przygotujcie się zatem na sporą dawkę refleksji i komicznych sytuacji, których autorami byli często sami żołnierze. Mamy nadzieję, że strona ta pozwoli wam dostrzec prawdziwy heroizm bohaterów walczących nie tylko z demonizowanym wrogiem, ale również z wielkim, wewnętrznym odczłowieczeniem. O siebie i ostatnie pozory normalności. Continue reading →

grabinski schody

Demoniczne postaci i miejsca w twórczości Stefana Grabińskiego

Odnosząc się do dorobku pisarskiego Stefana Grabińskiego, nie można nie wspomnieć w kilku słowach o opowiadaniach stworzonych przez niego poza „cyklem kolejowym”. W tym przypadku chciałabym się skupić głównie na niesamowitych postaciach i miejscach występujących w owych opowiadaniach.

Generalizując, można powiedzieć za Arturem Hutnikiewiczem, że: „u Grabińskiego scenerię i topografię wyznacza najczęściej jakieś tajemnicze ustronie, jakiś dom opuszczony […]. Innym razem porzucona przez mieszkańców w odległej dzielnicy miasta samotna willa, w pustce zdziczałego ogrodu śniąca w księżycowej poświacie groźne i tragiczne dramaty, albo jakaś ubocz, zaułek, odludny i posępny, miejsce, w którym „straszy”. Ale nie tylko miejsce ma tu ważne i istotne znaczenie, również przemyślana lokacja w czasie. Groza jest dziedziną ciemności, przeto świat Grabińskiego zanurzony jest przeważnie w mrocznych szarzyznach między zmierzchem a nocą. To godziny przeczuć i lęków i oczekiwania na coś niesamowitego, co się czai i skrada w milczącej ciszy i ciemności. W zasnuty deszczem i szarugą jesienny wieczór zdaje się wyraźniej pukać w drzwi i do okien to „coś” – dalekie, zagadkowe, niepokojące”[1].

Demoniczne miejsca ukazane są, np. w Szalonej zagrodzie czy w Pożarowisku. W pierwszym z opowiadań takim terenem jest sad będący częścią dziwnego domostwa położonego na pustkowiu, do którego sprowadził się ojciec z dwójką dzieci. „W sadzie nigdy nie zalegała cisza. Wiecznie jakieś kwilenia, wiecznie mąciły ją jęki. Ptactwo czegoś nieswoje przykrym zgiełkiem zawodziło po krzewach, błąkało się po gałęziach, tuliło po dziuplach. Czasem wszczynały się piekielne gonitwy po całym ogrodzie i zapanowywała groza walki na śmierć i życie. To rodzice ścigali swe młode; biedne, nieprzywykłe do lotu pisklęta tłukły się w daremnym wysiłku o pnie, łamały skrzydła, rozdzierały pierze, póki znużone, pokrwawione nie obsunęły się na ziemię; wtedy prześladowcy uderzali z góry dziobami tak długo, aż z rozszarpanych zwłok nie pozostało ani śladu”[2].

W drugim opowiadaniu natomiast, takie miejsce stanowi obszar pośród lasu jodłowego na peryferiach miasta, na którym budowano domy. W każdym z budynków jednak po niedługim czasie wybuchał pożar.

Demoniczne miejsca miały to do siebie, że pod ich wpływem, w sposób tajemniczy, przebywający w nich ludzie przechodzili metamorfozę. Miejsca te jakby były naznaczone jakimś przekleństwem, znajdowały swoje ofiary i dopadały je na podobieństwo fatum, od którego nie da się uciec.

W ten sposób kochający ojciec dwójki dzieci z Szalonej zagrody zmienił się w człowieka złego, którego obsesją stała się przemoc. Bohater tak wspomina swoje zachowanie: „z rozkoszą łobuza pomagałem ptakom tępić potomstwo, drzewom znęcać się nad latoroślami. Inteligencja ludzka stępiała podówczas w przerażający sposób i przeszła w chęć bezmyślnego niszczenia. […] Równolegle z tymi przejawami zmieniał się mój stosunek do dzieci. Nie mogę powiedzieć, żebym je przestał kochać – przeciwnie, lecz miłość ta przerodziła się w coś potwornego, w rozkosz pastwienia się nad przedmiotem swych uczuć; począłem bić dzieci moje”[3], by na koniec dokonać największej zbrodni.

Sympatyczna, gościnna i życzliwa rodzina Rojeckich natomiast, zaczęła odczuwać wielkie zamiłowanie najpierw do koloru czerwonego, później do ognia, a następnie do wzniecania pożarów, co przeszło w obsesję i manię, doprowadzając w końcu do tragedii.

Przechodząc do kwestii demonicznych postaci, warto wspomnieć o tym, że nie są one bezpośrednio dopuszczone do głosu. Oglądamy je i ich poczynania z perspektywy głównych bohaterów bądź trzecioosobowego narratora.

W opowiadaniu Czad taką postacią będzie wiedźma, która „więzi” w swym ciele osobę starca i osobę młodej dziewczyny o imieniu Makryna. Narrator opisuje ją w następujący sposób: „[…] czarownica patrzyła nań podwójną twarzą – gospodarza i Makryny. Wstrętne brodawki, rozrzucone po całej jej powierzchni, noc krogulczy, demoniczne oczy i wiek – należały do lubieżnego starca; płeć jej natomiast bezsprzecznie kobieca, biała blizna od połowy czoła przez brew i specjalne znamię na prawym wymieniu – zdradzały Makrynę”[4].

Demoniczne było również jej zachowanie: „wtedy zdało się, że oszalała. Otoczyła go nerwistymi rękoma wpół, oplatała lędźwie muskularnymi nogami i zaczęła ściskać w potwornym objęciu. Poczuł ból w krzyżach, w piersi. […] zdawało się, zgniecie mu żebra, zdruzgoce klatkę piersiową”[5].

Kolejna bohaterka to Magda Szponar z utworu Czerwona Magda. Była to dziewczyna młoda, ale jakby przeklęta i naznaczona. Tam, gdzie się pojawiała, wcześniej czy później, w jakiś zagadkowy sposób, wybuchał pożar. Już sam jej wygląd świadczył o tym, że mogła być uosobieniem „ciemnej strony”, śmierci, niszczycielskiej siły bądź jakiejś tajemniczej choroby. „Wysoka, wątła i blada, zwracała uwagę dużymi czarnymi, wiecznie w przestrzeń zapatrzonymi oczyma i ruchami rąk, których nigdy opanować nie umiała. Ręce te, równie blade jak twarz, przebiegały ustawicznie jakieś nerwowe dreszcze czy skurcze, wywołując niespokojny, spazmatyczny ruch palców – długich, wąskich, wiecznie zimnych. Włosy miała bujne, czarne, które w lśniących kruczo wężach wymykały się spod jedwabnej, ognistopomarańczowej chusty […]”[6].

Na uwagę zasługuje też fakt, że dziewczyna, jak na ironię losu przystało, była córką strażaka.

Ostatnią nadprzyrodzoną i demoniczną postacią, którą przedstawię jest Biały Wyrak z opowiadania o takim właśnie tytule. Był on zmorą i przekleństwem kominiarzy. Zamieszkiwał kominy i najprawdopodobniej powstawał z sadzy. Kominiarz Kalina tak mówił do swoich kompanów: „My, kominiarze, uważasz, przez całe życie walczymy z sadzami, przeszkadzamy ich nadmiernemu skupianiu się, zapobiegając wybuchowi ognia. Lecz sadze są zdradliwe, mój kochany, sadze drzemią w poćmie kominowych gardzieli, w dusznocie piecowych spadów i czyhają… na sposobność. Coś mściwego w nich tkwi, coś złego się czai. Nigdy nie wiesz, kiedy i co się z nich wylęże[7].

Biały Wyrak zatem czyhał na kominiarzy i przy pierwszej sposobności uśmiercał ich.

Z opisu kominiarza Piotra czytelnik dowiaduje się, że kominowy stwór podobny był trochę do małpy i trochę do żaby. Ciało pokryte miał białym, puszystym futerkiem, a ryjek wydłużony jak u mrówkojada. Ponadto nie lubił światła[8].

Jest to jedynie garstka bohaterów kreujących rzeczywistość nierzeczywistą w horror stories S. Grabińskiego, ale wystarczająca, aby choć trochę poznać tę twórczość.

Niezaprzeczalnym jest fakt, że jego opowiadania „to był nowy ton, jakiego literatura polska przed Grabińskim nie znała. Absolutna osobność, niezwykłość i oryginalność tej literatury jest niewątpliwie jakimś istotnym poszerzeniem zdobyczy i osiągnięć piśmiennictwa polskiego, a jednocześnie przybliżeniem ku uniwersalnym motywom i wartościom beletrystyki światowej”[9].



[1] Hutnikiewicz A., Stefan Grabiński i jego dziwna opowieść [w:] S. Grabiński Utwory wybrane, I tom, Kraków 1980, s. 17.

[2] Grabiński S., Szalona zagroda, [w:] Stefan Grabiński Demon ruchu i inne opowiadania, Poznań 2011, s. 386.

[3] Ibidem, s. 387.

[4] Grabiński S., Czad, [w:] Stefan Grabiński Demon ruchu i inne opowiadania, Poznań 2011, s. 376.

[5] Ibidem, s. 377.

[6] Grabiński S., Czerwona Magda, [w:] Stefan Grabiński Demon ruchu i inne opowiadania, Poznań 2011, s. 39.

[7] Grabiński S., Biały Wyrak, [w:] Stefan Grabiński Demon ruchu i inne opowiadania, Poznań 2011, s. 415.

[8] Ibidem, s. 418-419.

[9] Hutnikiewicz A., Stefan Grabiński i jego dziwna opowieść [w:] S. Grabiński Utwory wybrane, I tom, Kraków 1980, s. 21-22.